AGROmashExpo Budapeszt

A teraz z innej beczki. Świeżo po powrocie z 3 letniej emigracji na Wyspach Brytyjskich zarejestrowałem się jako bezrobotny. Dużo chodzę po górach, więc ubezpieczenie było mi potrzebne. Choć powodów do natychmiastowego szukania pracy jakoś nie miałem, to zbieg okoliczności spowodował że praca dość szybko znalazła mnie. Firmę która produkuje profesjonalne betoniarki w Opocznie zna każdy. Jednak dopiero jeżdżąc na targi zauważyłem jak dobrze jest rozpoznawalna nie tylko w Polsce, ale generalnie w Europie. Właśnie wróciłem z targów AGROmashEXPO w Budapeszcie, gdzie prezentowaliśmy lemiesze i betoniarki marki Agro-Wikt.

Lubię się uczyć nowych rzeczy, o ile wiem że będą użyteczne, a targi agroturystyczne są świetną okazją do nowych doświadczeń. Co prawda miałem już okazję prowadzić wiele rozmów B2B, kiedy jeszcze projektowałem strony internetowe, ale nigdy nie sądziłem, że prezentowanie lemieszy i części zamiennych do pługów może być interesujące. Wszak jest to rzecz która niezbyt interesuje większość społeczeństwa, a jednak kiedy trzeba napisać ciekawy i wciągający opis betoniarki to nagle się okazuje że staje się przed sporym wyzwaniem. Szybko się o tym przekonałem gdy dostałem tego typu zadanie. Porównaj sobie obydwa opisy:

Stary: https://web.archive.org/web/20180626231918/http://www.agro-wikt.com.pl:80/betoniarki,bwa110-230v

Nowy (mojego autorstwa): https://www.agro-wikt.com.pl/betoniarki/betoniarka-wolnospadowa-bwa-110-230v/

I jak? Jest różnica? Wdaje mi się, że osiągłem duży postęp. W końcu copywriting to jedna z moich ulubionych dziedzin, tak więc kiedy przychodzi do opisania betoniarki daje mi olbrzymią satysfakcje, że mogę się wykazać. I tak z tekstu nudnego zrobiłem wciągający. Patrząc z tej perspektywy umiejętność chwytania za serce słowem pisanym również jest rodzajem sztuki. Tak jak wspomniałem, dopiero wróciłem z Budapesztu, gdzie miałem okazję zgłębiać język węgierski. Ha! Myślisz że to łatwe? Obejrzyj poniży filmik i spróbuj zrozumieć choć jedno słowo:

Tak, węgierski to chyba jeden z najtrudniejszych języków na świecie, bo o ile między angielskim i rosyjskim, czy czeskim występują słowa brzmiące podobnie, lub nawet takie same to w węgierskim wszystko jest taaaakie takie dziwne. No ale do rzeczy, bo znów odbiegłem od tematu. Na targach AGROmashEXPO w Budapeszcie nie brakowało mi ładnych węgierek, co zauważysz również w fotoreportażu poniżej. Satysfakcjonujące była dla mnie sama rola w ramach której tłumaczyłem na żywo rozmowy między polskim, a angielskim. Okazuje się, że codzienne używanie angielskiego w życiu przynosi dobry rezultat. Węgry same w sobie są ładne, dość podobne do Polski, może dlatego czułem się jak w domu? Poniżej parę fotek:

                                                      Zrobiłem też kilkuminutowy film z targów. Popełniłem całą masę błędów przy jego nagrywaniu i montażu, no ale to mój pierwszy tego typu film w życiu. Nie mniej jednak przyznam szczerze, żę kręcenie ujęć i montowanie zaczyna mnie wciągać i daje dużą radość. Chyba złapałem bakcyla.     Więcej fotek z wystawy znajdziecie tutaj: agro-wikt.com.pl   Następny artykuł na blogu który opublikuję będzie o rzeczach bardziej włochatych. W górskim klimacie – a jak, musi być odrobinę sportowo przy okazji. Choć latem w wakacje prawdopodobnie znów wybiorę się na morze do Dziwnówka. Znajomy z AR-Sport ma tam nowe domki letniskowe „Przystań Dziwnówek” w których chciałbym mieć okazję odpoczywać i kto wie. Może nawet spróbować swoich sił w windsurfingu, albo kitesurfingu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *