Wesele Marcina i Natalii

Ostatnio miały miejsce dwie nieziemskie imprezy. Pierwsza to kawalerski Marcina. Zdjęć nie ma! Jak to mówią – gdy jest świetna impreza to nikt nawet nie pomyśli, żeby robić zdjęcia, bo tak się wszyscy doskonale bawią. I tak właśnie było. Pierwsza część imprezy była w mieszkaniu, gdzie zajęliśmy się konsumpcją wysokoprocentowego roztworu etanolu i rozmowami o różnych śmiesznych sytuacjach w życiu. Ogólnie przed wyjściem wypiliśmy 3 litry na sześciu chłopa i uśmialiśmy się lepiej niż na kabarecie. Już co prawda myślałem, że nie wyjdziemy na miasto, ale w końcu uderzyliśmy na maraton po Poznańskich klubach naobkoło starówki. Było SUPER. Wszyscy świetnie się bawili i o dziwo obyło się bez „niespodzianek” po mimo tego, że wszyscy wypili naprawdę dużo ;)

wesele Marcina i Natalii Czytaj dalej Wesele Marcina i Natalii

N8

Ostatnio była masa pracy, jak zwykle zresztą u mnie. Dużo wolnego czasu poświęcam na ćwiczenia i biegi. Jest koniec maja a więc upały dają o sobie znać, przez co coraz ciężej usiedzieć w biurze, bo projektowanie stron internetowych na skórzanym fotelu przy 26 stopniach nie jest zbyt inspirujące. Ale muszę zabrać klimatyzację z garażu i będzie bajka. Na początku maja kupiłem sobie nową Nokię N8 i przyznam szczerze, że to najlepszy telefon jaki miałem. Mam go w abonamencie z internetem także przeglądam sobie strony internetowe na nim, gram (bardzo dużo), a wszystkie gry pobrałem z Ovi sklepu za darmo. I to same najlepsze tytuły. Telefon Nokia N8 na pewno mile zaskoczy nie każdego gracza. I do tego ten aparat, robi zdjęcia tak jak normalna cyfrówka. Z tą różnica, że telefon mam zawsze pod ręką. Szkoda tylko, że nie można w nim projektować stron internetowych. He he… Photoshopa zdecydowanie mi w nim brakuje.

Czas powrotu do dawnej formy

Powrót do formy 2011

Niewiele osób które mnie zna, wie, że ćwiczę już od ponad 8 lat na siłowni. Ostatnie dwa lata za sprawą rozwijania firmy były bardzo leniwe w tej kwestii bo odwiedzałem siłownie zaledwie kilka razy w miesiącu. Efektywne ćwiczenia wymagają ogromnej determinacji psychicznej którą zostawiałem w biurze, a więc częściej biegałem. Ale ostatnio wpadł Śledziu na siłkę, potyraliśmy w dwa dni tak, że wreszcie poczułem, że żyje i to mnie zmotywowało, żeby powrócić na siłkę.  Czytaj dalej Czas powrotu do dawnej formy

Serwer zachorował

W ostatnim czasie było baardzo dużo pracy. Po tym, jak dorwał mnie nałóg i przez 5 dni nawalałem w najnowszego, wydanego zaledwie kilka tygodni temu Crysisa 2 na pełnych detalach (świetna giera naprawdę polecam – niesamowity poziom realistyki, chyba najwyższy wśród wszystkich gier FPP w jakie grałem) to po przejściu gry okazało się, że nasz serwer został zawirusowany. Czytaj dalej Serwer zachorował

Mamy wiosne

W biurze Projektujemy internet PL marzec 2011

Wiosnę czuć już w powietrzu. Dziś 9, jutro 11, a w niedzielę zapowiadają 14 stopni Celcjusza. Jeśli tak będzie to w niedzielę nie omieszkam założyć dresik i wyskoczyć na długi dystans wzdłuż ulubionej trasy obok CMK. I rzeczywiście słusznie zauważyłem fakt, że budzę się już wcześniej niż w zimę, a tą oznakę możemy uznać na pewno za oficjalne przyjście wiosny. W ostatnich dniach, zwłaszcza ostatni weekend był bardzo pracowity. Działałem na 120% obrotów, żeby wyrobić się z zaplanowanymi pracami. Jak się okazuje projektowanie stron internetowych to trudna działka zarobku tylko dla twardych charakterów. Może dlatego tak dobrze się w niej sprawdzam :)

PS: fotografię wykonał Radosław Wroński

Letni zegar biologiczny

W biurze Projektujemy internet PL rok 2011

Wczoraj na wieczór spaghetti było, a więc duuużo węglowodanów. To dobrze pomyślałem, po czym 6 seryjek z dziecinną łatwością na klatkę po takiej dawce energii. Następnie serial Battlestar Galactica na AXN i w sny. Z rana czyli dziś obudziłem się przed 5 rano więc chcąc lukratywnie wykorzystać czas od razu o 6 byłem w biurze i przyznam szczerze, że dobrze mi to się przysłużyło, ponieważ z rana zrobiłem naprawdę fajny, wręcz rewelacyjny pod każdym względem projekt strony internetowej. Piszę pod każdym względem, ponieważ w projektach ważna jest nie tylko ładna grafika, ale też estetyka, jak i skuteczność marketingowa (sukces strony w internecie). Czytaj dalej Letni zegar biologiczny

Ostatnie mrozy, mam nadzieje

Ostatnie mrozy

Po tym z jaką niecierpliwością czekałem na zimę nie sądziłem, że to powiem, ale nie mogę się już doczekać wiosny. Trochę dały mi w kość już te mrozy i intensywny sport w temperaturach często poniżej minus dziesięciu stopni Celcjusza. Obóz w Białce Tatrzańskiej i wielokrotne wyprawy na góry w centralnej Polsce sprawiły, że trochę odechciało mi się jazdy po sztucznych stokach, gdzie pełno ludzi, a śnieg zbity jak lód. Jedyne na co mam jeszcze ochotę to na freeride. Oooo TAK :) to mi się nigdy nie znudzi. Wyprawy w górskie tereny, szusowanie po świeżutkim śniegu po między sosenkami i przeskakiwanie na snowboardzie przez strumyki to jest to co można robić bez końca. Czytaj dalej Ostatnie mrozy, mam nadzieje

Pomysły na zmiany

Od dłuższego czasu nudziła mnie monotonia wystroju mieszkania, a wiem, że zmiany otoczenia wpływają pozytywnie na kreatywność twórczą. Ostatnie przemeblowanie połączone z remontem miałem jakieś 4 lata temu i dlatego czas wreszcie zmienić wystrój na coś jeszcze bardziej czadowego i powalającego. Zdecydowałem się na gruntowne zmiany. Obecną swoją sypialnię zamienię na ogromną garderobę, gdzie będę mógł wreszcie swobodnie zmieścić wszystkie swoje ciuchy. Wreszcie będzie duuuużo miejsca na ubrania :D. Oprócz tego zrobię wszędzie przemalowanie ścian obowiązkowo na jakiś inny kolor. Zastanawiam się jaki, bo to jest dla mnie dość duży dylemat, ponieważ, brzoskwiniowy do tej pory pasował mi idealnie, ale też mocno się znudził, dlatego odpada. Reszta palety kolorów też odpada … może zdecyduję się tym razem na ciemne fiolety? To było by odważne, choć trochę ryzykowne posunięcie. Zobaczymy… do wyboru kolorów czasu mam jeszcze jakiś miesiąc. Czytaj dalej Pomysły na zmiany

Obóz zimowy w Białce Tatrzańskiej

Obóz zimowy Białka Tatrzańska

Wiedziałem, że nie jadę do Białki Tatrzańskiej by zalegać plackiem na plaży tylko na ostrą snowboardową jazdę po górach. Ale to jak się czuję po powrocie przewyższa sporo moje oczekiwania. Nie chcę już wymieniać wszystkiego co mnie boli, ale będę musiał kilka dni się zregenerować i odpocząć od tego wykańczającego urlopu he he he. Po wypadzie w Tatry czuję się bardzo szczęśliwy bo było naprawdę super. Czytaj dalej Obóz zimowy w Białce Tatrzańskiej