SNB genesis

Wreszcie wróciły mrozy i opady śniegu. Choć śnieg mógłby przystopować, bo odśnieżanie 200 metrów drogi do domu już mnie męczy to mrozy mnie bardzo cieszą :) bo wreszcie otworzą stoki. Podsumowując decha, wiązania i buciki już są w środę jedziemy z Markiem na cały dzień na zakupy do łodzi (ahh wreszcie sharoma w sphinxie będzie) reszty rzeczy, między innymi najważniejsze gogle, kask, rękawiczki no i jakiś wosk. W środę Arek przywozi też dechę, a więc może, może już czwartek, piątek jakiś stok :) zobaczymy. W weekendy planuje omijać stoki, ponieważ są podobno straszne kolejki, a tym bardziej na rozpoczęciu sezonu można się spodziewać tłoków. Także chyba pracę przeniosę na weekendy, by móc śmigać po stokach na tygodniu omijając kolejki i wykorzystując najefektywniej czas :) to dobra myśl. Czytaj dalej SNB genesis